Być może nie oddałam dawnej stolicy Tajlandii należytego szacunku. Spędziłam w niej w końcu zaledwie 24 godziny. Wbrew temu co sugerują miłośnicy historii i antycznej architektury. Podobno w Ayutthaya można spędzić nawet tydzień i nie paść z nudów. Nie chciałam ryzykować. Zresztą, z perspektywy czasu jedno grudniowe popołudnie i przedpołudnie dnia następnego w pełni zaspokoiły moją ciekawość antycznego świata. A jeżeli i Wy planujecie wpaść do dawnej tajskiej stolicy tylko z krótką wizytą, w niniejszym poście podpowiadam, które świątynie w Ayutthaya warto zboczyć.
Dawna stolica Tajlandii

Miasto zostało zbudowane około 1350 r. i szybko rozrosło się do pokaźnych rozmiarów. Miało na to wpływ idealne położenie pomiędzy Chinami, Indiami i Archipelagiem Malajskim, dzięki któremu Ayutthaya stała się ważnym, azjatyckim węzłem handlowym. Szacuje się, że do 1700 r. miasto było największym na świecie z imponującą jak na tamte czasy milionową liczbą mieszkańców.
Z tego względu to właśnie Ayutthaya została stolicą Syjam (dawna nazwa Tajlandii) w 1438 r. po podboju Sukhothai. Tytułem cieszyła się ponad 300 lat, do 1767 r., w którym miasto zostało niemal całkowicie zniszczone w trakcie birmańskiej inwazji. Podjęto wówczas decyzję o przeniesieniu władz królestwa do Bangkoku, gdzie zasiadają po dziś dzień. A w Ayutthaya do dziś zachowały się ruiny świątyń i innych budowli będących świadkami czasów świetności miasta.
Jak zwiedzać?

Świątynie w Ayutthaya rozrzucone są na dużej przestrzeni, wplecione we współczesny, miejski krajobraz. Większość atrakcji leży w centrum miasta, odciętym niczym wyspa przez przepływające tędy rzeki. Niektóre położone są jednak na drugim brzegu, w znacznej odległości od centrum. Dlatego zwiedzanie na piechotę jest trudne. Lepiej zaopatrzyć się w jednej ze zdezelowanych rowerów, które wypożyczają hostele i hotele lub wynająć tuk tuka z kierowcą.
Ze względu na bliskie położenie od Bangkoku (ok 80 km), miasto jest ulubionym kierunkiem jednodniowych turystów oraz szkolnych wycieczek z tajskiej stolicy. Tłum się zagęszcza w późnych godzinach porannych, kiedy do miasta przyjeżdżają pierwsze pociągi i autobusy z Bangkoku. Wieczorem Ayutthaya znów pustoszeje. Dlatego warto zostać tutaj na noc i rozłożyć zwiedzanie na jedno popołudnie i poranek. W ten sposób unikniecie też najgorętszych godzin. Miasto wygląda niepozornie, ale to nadal tropiki. Zostaniecie nagrodzeni nie tylko relatywnym spokojem zwiedzania, ale również widokiem świątyń w złotych godzinach. Świątynie w Ayutthaya czynne są od 8 do 18.

Warto pogrupować świątynie w Ayutthaya według ich wzajemnej odległości. Znajdujące się w centrum Wat Tammmikarat, Wat Rachaburana i Wat Mahathat położone są blisko siebie. Łatwo je odwiedzić na piechotę. Bardzo dobrze prezentują się w promieniach zachodzącego słońca. Podobnie jak Wat Chai Watthanaram po drugiej stronie rzeki. Ale aby ją odwiedzić będziecie potrzebować roweru lub kierowcy.
Jeżeli udacie się do Ayutthaya na dzienną wycieczkę z Bangkoku warto wypożyczyć tuk tuka z kierowcą. W ten sposób pokryjecie większą ilość świątyń w krótkim czasie oraz unikniecie pedałowania w pełnym słońcu.

W Ayutthaya opłaty pobierane są od świątyni (50 bahtów). Zwiedzenie wszystkich może być kosztowne. Dostępny jest też bilet łączony na 6 świątyń. Karnet kosztuje 220 bahtów. Nie można niestety samemu wybrać, które obiekty się odwiedzi. Bilet obejmuje Wat Ratchaburana, Wat Phra Ram, Wat Phra Sri Sanpetch, Wat Mahathat, Wat Chai Watthanaram oraz Wat Makeyong. Opłaca się tylko, jeżeli zdecydujecie się zobaczyć przynajmniej 5 z nich. I moim zdaniem dokładnie tyle warto zobaczyć.
24 godziny w Ayutthaya

Poniżej przestawiam Wam sześć świątyń, które warto zobaczyć odwiedzając Ayutthaya tylko na krótką chwilę. Znajdują się one od siebie w bliskiej, rowerowej odległości. Z zestawienia wypadły bardziej odległe świątynie Wat Maheyong (objęta karnetem), której centralną stupę podpierają posągi słoni oraz Chedi Phukhai Thong – imponująca 50-metrowa biała wieża, na którą można się wspiąć. Ta druga została niedawno odnowiona i skrupulatnie pomalowana na biało. Dzięki temu zyskała instagramowy wygląd. Na mnie robi jednak mniejsze wrażenie niż jej zniszczone oblicze z galerii przeszłości.
Wat Chai Watthanaram

Moją ulubioną świątynią w Ayutthaya jest Wat Chai Watthanaram. Świątynia została wzniesiona w 1630r. przez panującego wówczas króla Prasat Thong ku czci jego matki. W dosłownym tłumaczeniu jej nazwa oznacza świątynię długiego królowania i wspaniałej ery. Czyżby rację mieli historycy, którzy dopatrują się innego powodu jej budowy – uczczenia zwycięstwa króla nad ówczesną stolicą Kambodży…

Wat Chai Watthanaram znajduje się po drugiej stronie rzeki w pobliżu zachodniego mostu. Przez to, mimo położenia poza ścisłym centrum, świątynia jest dobrze z nim skomunikowana. Konstrukcja budynku została wzniesiona na prostokątnej platformie. W centrum znajduje się typowa dla khmerskiego stylu, 35-metrowa wieża, którą otacza 8 mniejszych stup pełniących funkcję kaplic. Można na nich dostrzec pozostałości malunków przedstawiających sceny z życia Buddy. Stupy połączone są ze sobą pasażem, który kiedyś był zadaszony. Dziś pozostały jedynie jego filary i zewnętrzne mury. Wzdłuż pasażu ustawione są posągi Buddy. Pierwotnie było ich 120. Większość została jednak całkowicie zniszczona lub pozbawiona głowy w trakcie birmańskiej inwazji.
Świątynię można zwiedzać w ramach karnetu.
Wat Mahathat

Najbardziej znana i oblegana świątynia w Ayutthaya. Wszystko za sprawą głowy Buddy zaplątanej w korzenie figowca bengalskiego.

W Wat Mahathat prócz sławnego drzewa znajdują się ruiny ważnej niegdyś świątyni. W centralnie zlokalizowanej wieży przechowywane były relikwie Buddy. Stąd nazwa Wat Mahathat, którą można tłumaczyć jako “Świątynia wielkiej relikwii”. Cały kompleks został mocno zniszczony w trakcie wojny.
Ze względu na jej popularność oraz brak cienia warto odwiedzić świątynię w godzinach wieczornych. Pięknie prezentuje się w zachodzącym słońcu.
Świątynia zlokalizowana jest w samym centrum miasta. Można do niej wejść w ramach łączonego biletu.
Wat Ratchaburana

Tuż obok Wat Mahathat leży inna świątynia, którą warto odwiedzić tuż przed zachodem słońca – Wat Rachaburana. W jej centrum w doskonałym stanie zachowała się centralna stupa, tak charakterystyczna dla khmerskiego stylu tamtych lat. Warto odwiedzić Wat Ratchaburana choćby po to by przyjrzeć się jej z bliska. Schody prowadzące do budowli zostały odbudowane i otworzone dla zwiedzających.

Świątynia została ufundowana w 1424 r. przez króla Borommarachathirat II. Miała być miejscem kremacji i spoczynku jego dwóch starszych braci, którzy polegli w pojedynku o królewski tron. Krypty zostały splądrowane w 1957 r. Zginęło wiele złotych przedmiotów i posągów Buddy. Część z nich udało się odzyskać. Zasiliły zbiory pobliskiego Chao Sam Phraya Museum.
Wejście do świątyni gwarantuje karnet lub osobno wykupiony bilet wstępu.
Wat Phra Sri Sanpetch

Wat Phra Sri Sanpetch była niegdyś główną świątynią pałacu królewskiego, który znajdował się w tym miejscu w czasach świetności dawnej stolicy Tajlandii. Tak jak pozostałe obiekty w Ayutthaya pałac został kompletnie zniszczony w trakcie birmańskiej inwazji w 1757 r. Do dziś w doskonałym stanie zachowały się jednak trzy piękne, (kiedyś) białe stupy. Podobno budowla stanowiła wzór dla Wat Phra Kaew – znanej świątyni w Bangkoku.

Wat Phra Sri Sanpetch jest ulubioną świątynią szkolnych wycieczek, dlatego unikajcie jej odwiedzania w ciągu dnia. Wstęp objęty jest karnetem.
Wat Lokayasutharam

Świątynia słynie nie ze swojego architektonicznego kunsztu, wszach zostały z niej tylko mało imponujące ruiny. Jednak po jej wschodniej stronie znajduje się niezwykły pomnik leżącego Buddy (tzw. Phra Bhuddhasaiyart), który ściąga w to miejsce tłumy turystów. Jest on zadziwiający z dwóch powodów – rozmiaru (ma 37 metrów długości i 8 metrów wysokości) i stanu zachowania. Przetrwał birmańską napaść niemal bez szwanku. Pomnika od gapiów nie odgradzają barierki. Można połaskotać Buddę w gigantyczne stopy.
Aby dotrzeć do Wat Lokayasutharam należy wjechać w jedną z bocznych uliczek. Dojazd nie jest intuicyjny nawet z google maps. Wstęp do świątyni jest bezpłatny.
Wat Phra Ram

Z odwiedzonych budowli świątynia Wat Phra Ram zrobiła na mnie najmniejsze wrażenie. Warto ją jednak zobaczyć po drodze do innych świątyń. W końcu została objęta karnetem. Dlaczego? Ze względu na jej historyczne znacznie. Powstała w miejscu kremacji pierwszego monarchy Królestwa Ayutthaya – Króla Ramathibodi I.
Na tyłach świątyni znajduje się park z pokaźnych rozmiarów stawem. Można tędy przejść do Wat Mahathat.
Informacje praktyczne

- Na początek apel. Proszę, nie jeździjcie w Ayutthaya na słoniach. Z pozoru wydaje się to nielada atrakcją. W rzeczywistości słonie są brutalnie tresowane i trzymane w podłych warunkach!
- Karnet wstępu można kupić przed wejściem do każdej ze świątyń objętych wspólnym biletem
- Większość świątyń to nieosłonięte ruiny. Unikajcie ich zwiedzania w pełnym słońcu
- Świątynie w Ayutthaya zostały bardzo dobrze opisane na stronie https://ayutthaya-history.com/
- W Ayutthaya polecam nocleg w centralnie położonym Early Bird Hostel, który znajduje się w odległości spaceru od Wat Rachaburana i Wat Mahathat. Pamiętajcie aby do hostelu dojść od ulicy Pa Waphrao, a nie od Pa Thon Soi 4, na której grasują niebezpieczne psy
- Wypożyczenie roweru kosztuje 50 bahtów (6,5 zł) za dzień
- Wynajęcie tuk tuka to wydatek rzędu 100-200 bahtów za godzinę
- W Ayutthaya warto stołować się na targu nocnym znajdującym się naprzeciwko parku przy Wat Mahathat przy ulicy Bang Ian. Bazar czynny jest codziennie od 17

- Dworzec autobusowy w Ayutthaya znajduje się 6 km od centrum miasta. Przy dobrych negocjacjach dzielony tuk tuk kosztuje 100-150 bahtów (ok 20 zł). Przejazd taką współdzieloną taksówką zajmuje jednak sporo czasu, gdyż kierowca rozwozi wszystkich po drodze i nie po drodze
- W Ayutthaya działa Grab – azjatycki odpowiednik Ubera
- Do Ayutthaya dojedziecie pociągiem lub autobusem z położonego na południu Bangkoku lub znajdującego się na północ Phisanulok. Niektóre autobusy z Bangkoku kursują dalej do pierwszej stolicy Tajlandii – Sukhothai. Raz dziennie kursuje też minivan między Ayutthaya a Kachanaburi
- Pamiętajcie, że tańsze jest kupowanie biletów bezpośrednio na dworcu. Dla przykładu, bilet autobusowy do Sukhothai kosztował w hostelu 390 baht, na dworcu 338 baht. Nie jest to oblegana trasa, wystarczyło kupić bilet na dworcu tuż przed odjazdem
- A jeżeli wybór między antycznymi stolicami Tajlandii spędza Wam sen z powiek, na blogu porównuje dla Was Ayutthaya i Sukhothai.
Więcej o Tajlandii przeczytacie na blogu. Zapraszam.