Szlak Trzy Przełęcze można pokonać zgodnie ze wskazówkami zegara lub w kierunku przeciwnym. Ja ze względu na aklimatyzację, zdecydowałam się na tę drugą opcję. Przełęcze pokonywałam w następującej kolejności: Kongma La, Cho La i Renjo La (więcej o wyborze kierunku przeczytacie na blogu). Trasa zajęła 18 dni. Bez pośpiechu, z odpowiednią aklimatyzacją i czasem na odpoczynek. W tym wpisie przedstawię Wam szczegółowy plan mojej wędrówki.

Dzień 1: Lukla – Phakding

Wysokość początkowa: 2840 m n.p.m.
Wysokość końcowa: 2610 m n.p.m.
Czas przejścia: ok 2,5 godziny
Opis: Dzień rozruchowy. Jeden z łatwiejszych na szlaku. Trzy Przełęcze to wspinaczka na ponad 5500 m n.p.m., a tu droga prowadzi w dół … Nic dobrego to nie zwiastuje. Wchodzenia pod górę będzie jeszcze więcej. Jest to odcinek wspólny dla szlaku Trzy Przełęcze i Everest Base Camp (EBC), więc miejscami jest tłoczno. Trzeba wyprzedzać grupy turystów i przepuszczać karawany zwierząt (o tym jak poruszać się na himalajskim szlaku przeczytacie tutaj). Tuż przed rozpoczęciem szlaku w Lukli jest punkt poboru opłat (2000 rupii). Parę metrów dalej jest punkt kontrolny, w którym sprawdzają wydane pozwolenie.
Polecany nocleg: Snowland Lodge. Pokój za darmo pod warunkiem spożywania posiłków w przynależnej restauracji. Jest ciepława woda w kranach (wystarczająco ciepła, żeby umyć głowę). Gorący prysznic kosztuje 350 rupii, naładowanie baterii – 200 rupii, WiFi – 500 rupii. Sieć komórkowa Ncell nadal łapie sygnał. Pyszny wege burger w restauracji za 600 rupii. Pensjonat popularny wśród grup z przewodnikiem, które niestety są obsługiwane w pierwszej kolejności.
Dzień 2: Phakding – Namche Bazar

Wysokość początkowa: 2610 m n.p.m.
Wysokość końcowa: 3440 m n.p.m.
Czas przejścia: ok 5 godzin
Opis: Trasa prowadzi doliną rzeki Dudh Kosi. Początkowo schodzi przyjemnie w dół lub ciągnie się płasko. W Monjo należy wykupić pozwolenie na trekking w Parku Narodowym Sagarmatha (3000 rupii), który sprawdzany jest w punkcie kontrolnym naprzeciwko kasy. Od Monjo szlak zaczyna wspinać się w górę. Schody stromo ciągną się w nieskończoność. Na trasie jest kilka mostów wiszących nad rzeką. Podobnie jak pierwszego dnia na szlaku jest bardzo dużo turystów i liczne karawany zwierząt. Tworzą się korki. Widać że trasa jest mocno skomercjalizowana. Za skorzystanie z toalety lokalni mieszkańcy zaczynają pobierać opłaty. Tuż przez Namche Bazar jest kontrola pozwoleń.
Polecany nocleg: Mt Kalilash Lodge. W całym Namche Bazar właściciele pensjonatów dogadali się i wszędzie noclegi kosztują 500 rupii od osoby za dzień. W Mt Kalilash Lodge w cenie udało nam się wynegocjować darmowe ładowanie (w przeciwnym razie naładowanie baterii kosztuje 200 rupii) oraz WiFi (normalna cena to 400 rupii). Sieć Ncell nadal działa. Gorący prysznic kosztuje 400 rupii (naprawdę gorący – skorzystałam w drodze powrotnej). Pensjonat położony jest w górnej części miejscowości. Z niektórych pokojów rozciąga się piękny widok na góry i wioskę.
Inne: Namche Bazar to największa miejscowość na trasie. Są tutaj bankomaty, sklepy, targowisko, restauracje, piekarnie i bary. Możecie kupić tu wszystko, czego zapomnieliście zabrać, ale ceny są sporo wyższe niż w Katmandu (no może poza podróbkami trekkingowych marek, które można kupić w podobnych cenach jak w stolicy Nepalu). W wielu miejscach (m.in. Hermann Bakery, Namche Bakary, Irish Pub) można naładować baterie i skorzystać z WiFI za darmo.
Dzień 3: Namche Bazar – Khumjung – Khunde – Namche Bazar

Wysokość maksymalna: 3880 m n.p.m.
Czas przejścia: ok 4,5 godziny
Opis: Dzień aklimatyzacyjny. Wycieczka na punkt widokowy na Everest, Lhotse i Ama Dablam powyżej Namche Bazar oraz dojście do Everest View Hotel. Ten odcinek zajmuje ok 1,5 godziny. Powrót przez wioski Khumjung i Khunde. Bardzo tłoczno do pierwszego punktu widokowego i Everest View Hotel. Potem większość ludzi wraca tą samą drogą do Namche Bazar. Robiąc kółko przez wioski Khumjung i Khunde omijacie tłumy w drodze powrotnej. W Khunde jest stary zakon zbudowany na zboczu góry. Tą drogą wrócicie do Namche Bazar z innej strony. Z góry rozciągają się piękne widoki na wioskę.
Dzień 4: Namche Bazar – Pangboche

Wysokość początkowa: 3440 m n.p.m.
Wysokość końcowa: 3930 m n.p.m.
Czas przejścia: ok 5 godzin
Opis: Początkowo trasa prowadzi łagodnie zboczem wzgórza z pięknymi widokami na Everest, Lhotse i Ama Dablam. Po drodze jest kolejny punkt kontrolny. Potem droga zaczyna wspinać się stromo w górę aż do Tengboche. Trasa od Namche Bazar do Tengboche zajmuje ok 4 godzin. Wioska Tengboche jest malowniczo położona w dolinie z widokiem na najwyższe góry świata, ale jest tu tylko kilka pensjonatów, więc po zobaczeniu lokalnego zakonu (największy w rejonie Khumbu) ruszamy dalej. Z Tengboche do Pangboche droga jest dość łatwa, bez stromych podejść. Ten odcinek zajmuje ok 1,5 godziny.
Polecany nocleg: Mamy problem ze znalezieniem noclegu (cały czas jesteśmy na trasie EBC i duże grupy zrobiły rezerwacje). W Himalay Lodge mieli wolne pokoje, ale strasznie zawilgocone. W Everest View Lodge dostępne były tylko zewnętrzne domki z łazienką na dworze. Finalnie lądujemy w nowym pensjonacie Beyul Sherpa Cottage. Pokój 3-osobowy dostajemy za darmo pod warunkiem spożywania posiłków w restauracji. W pokojach i jadalni są gniazdka. Można ładować do woli. Jedynym minusem jest tylko jedna łazienka i brak zlewu (pensjonat otworzył się w październiku 2019 r. i nie jest jeszcze skończony). Ale gospodarze przemili. Opowiadają nam o tutejszych realiach. Ncell nadal łapie zasięg.
Inne: W sklepiku w wiosce Pangboche można kupić żółty ser z mleka jaka. 150 rupii za 100 gram. Pycha!
Dzień 5: Pangboche – Ama Dablam Base Camp – Pangboche

Wysokość maksymalna: 4570 m n.p.m.
Czas przejścia: ok 5 godzin (wraz z czasem spędzonym w bazie)
Opis: Dzień aklimatyzacyjny. Wycieczka Ama Dablam Base Camp. Niby nadal jesteśmy na trasie EBC, ale spotykamy tylko kilka osób na szlaku. Po drodze piękne widoki na Everest, Lhotse i Ama Dablam (wreszcie to Everest wydaje się wyższy niż Lhotse). Początkowo droga wspina się łagodnie zboczem wzgórza, potem schodzi do rzeki. Za rzeką trasa pnie się w górę, ale bez większych przewyższeń. Baza pod Ama Dablam jest bardzo żywa. Kilka ekspedycji (w tym polskie) przygotowuje się do wejścia na szczyt. Można porozmawiać ze wspinaczami, napić się herbaty w jednym z namiotów. Jedno z moich ulubionych punktów na trasie. Po powrocie wspinamy się jeszcze do wyższej części wioski, gdzie można zobaczyć klasztor (wstęp kosztuje jednak 250 rupii) i poobserwować leniwe życie lokalnych mieszkańców (Pangboche to ostatnia stale zamieszkała wioska na szlaku Trzy Przełęcze).
Dzień 6: Pangboche – Dingboche

Wysokość początkowa: 3930 m n.p.m.
Wysokość końcowa: 4410 m n.p.m.
Czas przejścia: ok 2 godziny
Opis: Kolejny łatwy dzień na tasie. Szlak prowadzi łagodnie pod górę. Odcinek wspólny dla EBC i Trzech Przełęczy.
(Nie)polecany nocleg: Snowlion Lodge. Cena noclegu to 500 rupii za 2 pokoje za noc. Pensjonat położony tuż przy French Bakery, w której codziennie o 15 pokazywany jest górski film. Trafiamy na “Free Solo”. Sporym minusem noclegu jest niedogrzana sala jadalna podczas kolacji. Marzniemy i szybko znikamy w naszych pokojach w otchłani śpiworów. Na śniadanie przypieczone stare tosty …
Dzień 7: Dingboche – Chukhung – Island Peak Base Camp – Chukhung

Wysokość początkowa: 4410 m n.p.m.
Wysokość maksymalna: 5100 m n.p.m.
Wysokość końcowa: 4730 m n.p.m
Czas przejścia: droga do Chukhung – ok 2 godziny, wycieczka do Island Peak BC – ok 5 godzin
Opis: Zbaczamy z trasy EBC, skutecznie uciekając przed tłumem turystów. Do Chukhung trasa wspina się łagodnie. Trzeba przejść przez dwa częściowo zamarznięte strumienie. W Chukhung znajdujemy pensjonat, zostawiamy bagaże i ruszamy z dziennym plecakiem do bazy pod Island Peak. Droga do bazy początkowo się wspina, potem prowadzi raz w górę, raz w dół. Przecina dwie doliny, w których trasa prowadzi płasko po dnie. Bazę pod Island Peak widać już z miejsca, w którym otwiera się druga dolina, ale niech Was nie zmyli ta pozorna bliskość. Trasa zajmuje jeszcze ok 30 min. Czas przejścia do bazy pod Island Peak to ok 2,5 godzin. Moim zdaniem baza jest mniej atrakcyjna niż ta pod Ama Dablam, mniej grup wspinaczkowych, mniejsza interakcja. Warto jednak podejść na małe wzgórze znajdujące się za bazą. Rozciąga się z niego ładny widok na polodowcowe jezioro. Droga powrotna do Chukhung zajmuje ok 2 godzin.
Polecany nocleg: Khangori Resort. Cena noclegu: 500 rupii za dzień za pokój trzyosobowy. W pensjonacie dobudowano piętro, więc pokoje nówka sztuka. Tylko łazienka jeszcze nieskończona i trzeba korzystać z tej na dole. Bardzo nasłoneczniony (i dzięki temu do zachodu słońca bardzo ciepły) pokój dzienny na pierwszym piętrze. W sali jadalnej porządnie nagrzane po zachodzie słońca.
Dzień 8: Chukhung – Chukhung Ri – Chukhung

Wysokość maksymalna: 5546 m n.p.m.
Czas przejścia: ok 4 godzin
Opis: Dzień aklimatyzacyjny. Trochę nam zajmuje znalezienie przejścia przez częściowo zamarznięty strumień. Podejście do tzw. “siodła” tuż pod szczytem góry prowadzi wydeptaną ścieżką, ale jest bardzo strome. Wysokość daje się we znaki. Po dojściu do “siodła” należy kierować się na prawy szczyt. Droga prowadzi po kamieniach i głazach. Bardziej niż kijki trekkingowe przydają się ręce. Ze szczytu Chukhung Ri widać okoliczne szczyty (w tym Nuptse), bazę pod Island Peak oraz przełęcz Kongma La.
Dzień 9: Chukhung – Kongma La – Lobuche

Wysokość początkowa: 4730 m n.p.m.
Wysokość maksymalna: 5545 m n.p.m.
Wysokość końcowa: 4940 m n.p.m
Czas przejścia: ok 6 godzin
Opis: Przejście przez pierwszą z przełęczy – Kongma La. Trochę nam zajmuje znalezienie początku szlaku. Na starcie droga nie jest trudna, jednak szybko przechodzi w stromą ścieżkę w górę aż do doliny. W dolinie trasa prowadzi płasko do jeziora. Stąd już stroma wspinaczka na przełęcz. Do przełęczy droga zajmuje 4 godziny. Zejście jest bardzo strome. Początkowo trasa prowadzi po kamieniach (niektóre są oblodzone), potem przechodzi w piaszczysty szlak z luźnymi kamieniami. Jest ślisko i przydają się kijki trekkingowe. Trasa ciągnie się w dół aż do lodowca Khumbu, na który trzeba się wspiąć. Odnalezienie trasy przez lodowiec ułatwiają rozstawione flagi. Trasa prowadzi pomiędzy dwoma małymi jeziorami polodowcowymi. Lodowiec przykryty jest grubą warstwą kamieni i pyłu. Idzie łatwo. Nie trzeba używać raków. Po przejściu lodowca trzeba się jeszcze wspiąć do Lobuche. Tutaj wracamy na szlak EBC.
Polecany nocleg: New EBC Lodge. Pokój trzyosobowy kosztował 700 rupii za dzień (na nic zdały się negocjacje). Na tej wysokości jedzenie jest już drogie (dal bhat kosztuje już 850 rupii). Gorący prysznic kosztuje 700 rupii. Za to w jadalni wieczorem porządnie rozpalony piec.
Drugą część planu trekkingu przez Trzy Przełęcze znajdziecie tutaj.